Po natrysku piany poddasze wygląda na gotowe, ale gotowe nie jest. Między ocieploną połacią a pokojem, w którym da się mieszkać, jest jeszcze kilka tygodni pracy – i kilka decyzji, których po zamknięciu zabudowy nie da się już cofnąć. Ponieważ prowadzimy obie części prac, opisujemy poniżej całą drogę – sam natrysk omawiamy osobno w tekście o tym, jak wykonujemy ocieplenie poddasza pianą PUR.
Dlaczego prowadzimy obie części prac?
Większość firm zajmujących się natryskiem piany kończy pracę na warstwie izolacji. Inwestor szuka wtedy osobno ekipy od stelaży i płyt, osobno elektryka, osobno od gładzi i podłóg. Problem pojawia się w miejscach styku – bo tam zwykle leży przyczyna późniejszych usterek, a odpowiedzialność rozkłada się między firmy, które się nawzajem nie widziały.
Typowy przykład: elektryk przebija paroizolację, żeby przeprowadzić przewód do punktu świetlnego, i nikt tego przejścia nie uszczelnia. Albo stelaż zostaje osadzony tak, że pod płytą nie zostaje miejsca na przewód, więc ktoś wycina fragment izolacji. Albo okno połaciowe zostaje obudowane bez prawidłowego wyprowadzenia szczelności wokół ościeżnicy. Każda z tych rzeczy z osobna jest drobiazgiem, a razem odpowiadają za większość reklamacji na poddaszach.
Kiedy jedna ekipa odpowiada za całość, te styki są po prostu zaplanowane wcześniej, a nie rozwiązywane improwizacją na budowie.
Co robimy zaraz po natrysku?
Pierwszy etap zamyka temat izolacji i przygotowuje powierzchnię pod zabudowę.
- Kontrolujemy grubość warstwy punktowo na całej powierzchni, także w miejscach trudno dostępnych – przy okapie, przy murłacie i wokół przewiązek.
- Ścinamy nadmiar piany wystający poza lico krokwi, żeby uzyskać równą płaszczyznę pod stelaż.
- Usuwamy odpad, wietrzymy pomieszczenie i odczekujemy okres karencji podany w karcie technicznej użytego systemu.
- Sprawdzamy miejsca, w których piana nie powinna była się znaleźć – okucia okien połaciowych, wyłazy, elementy ruchome.
Jak planujemy instalacje na poddaszu?
Instalacje prowadzimy przed zamknięciem zabudowy i wcześniej ustalamy z inwestorem docelowe ustawienie mebli, bo późniejsze przesunięcie gniazdka oznacza rozbiórkę fragmentu płyt i poprawianie gładzi.
Na tym etapie ustalamy punkty świetlne i gniazda, zasilanie do klimatyzacji lub rekuperacji, jeżeli jest planowana, poprowadzenie ogrzewania oraz odprowadzenie wilgoci, gdy na poddaszu przewidziana jest łazienka. Każde przejście przewodu przez warstwę paroizolacji uszczelniamy taśmą systemową – to detal, którego nie widać po wykończeniu, a który decyduje o tym, czy przegroda zachowa szczelność.
Osobno sprawdzamy wentylację. Po ociepleniu i uszczelnieniu poddasza budynek staje się szczelniejszy, a wilgoć z pomieszczeń musi mieć drogę wyjścia. Jeżeli okazuje się, że sama kratka wywiewna nie wystarczy, rozwiązujemy to na etapie instalacji, a nie po pojawieniu się zawilgoceń.
Jak wykonujemy zabudowę płytami?
Piana poliuretanowa ma klasę reakcji na ogień E i nie jest warstwą wykończeniową – musi zostać zakryta. Standardem jest zabudowa płytą gipsowo-kartonową na stelażu z profili stalowych. W budynkach mieszkalnych jednorodzinnych do trzech kondygnacji nadziemnych przepisy nie stawiają wymagań co do klasy odporności pożarowej, ale zakrycie izolacji wykonujemy zawsze. Tam, gdzie odporność ogniowa jest wymagana, stosuje się sprawdzone układy z podwójnym poszyciem płytami o grubości 12,5 milimetra.
Przy doborze płyt patrzymy na przeznaczenie pomieszczenia: w łazience i pralni stosujemy płyty impregnowane, w pozostałych pomieszczeniach standardowe. Stelaż mocujemy tak, żeby nie naruszyć warstwy szczelnej i żeby zachować przestrzeń na instalacje pod płytą.
Czym kończymy poddasze?
Ostatni etap to prace, z którymi klient kojarzy słowo „wykończenie”: szpachlowanie i szlifowanie połączeń, gruntowanie, gładzie, malowanie, obróbka ościeży okien połaciowych, montaż podłóg i listew, zabudowa skosów i kolanek, drzwi. Przy poddaszu z łazienką dochodzi hydroizolacja, okładziny i biały montaż.
Ważna jest kolejność: wylewki i tynki wnoszą do budynku dużą ilość wilgoci technicznej, więc muszą wyschnąć przed montażem podłóg drewnianych i przed malowaniem finalnym. Przyspieszanie tego etapu jest najczęstszą przyczyną pękających gładzi i odkształconych paneli.
Jak układamy harmonogram?
Natrysk piany to zwykle jeden dzień. Reszta zależy od powierzchni, liczby pomieszczeń i tego, czy na poddaszu powstaje łazienka. Harmonogram układamy etapami z punktami, w których inwestor podejmuje decyzje – rozmieszczenie gniazd, wybór płytek, kolor ścian – tak żeby te decyzje zapadały przed etapem, który je zamyka, a nie po nim.
Gdzie wykańczamy poddasza?
Pracujemy z Cendrowic w gminie Góra Kalwaria, w powiecie piaseczyńskim, i dojeżdżamy do klientów w promieniu około 100 kilometrów – obejmuje to Górę Kalwarię, Piaseczno, Konstancin-Jeziornę, Otwock, Karczew, Tarczyn, Grójec, Warkę, całą Warszawę oraz kierunki na Żyrardów, Mińsk Mazowiecki i Radom.
Prace budowlane i wykończeniowe prowadzimy od 26 lat i to właśnie połączenie ocieplenia z wykończeniem odróżnia nas od firm zajmujących się wyłącznie natryskiem. Jeżeli planujesz adaptację poddasza, umów oględziny – ustalimy zakres, kolejność etapów i realny termin.


